Kroniki arteterapeuty #2

Autentyczna obecność w arteterapii – klucz do zdrowienia

Przez ostatnie lata pracy jako arteterapeuta często zadawałem sobie pytanie o istotę skuteczności terapii. Ukończyłem liczne kursy, zdobywałem wiedzę teoretyczną, praktykowałem techniki plastykoterapii, muzykoterapii czy biblioterapii. Jednak dopiero praktyka zawodowa w Klubie Pacjenta w Stowarzyszeniu na rzecz Rehabilitacji Psychiatrycznej pokazała mi, że sednem zdrowienia nie jest metoda, lecz jakość relacji i moja własna autentyczna obecność jako terapeuty.

Relacja terapeutyczna w arteterapii – fundament zdrowienia

Carl Gustav Jung uważał, że spotkanie dwóch osób przypomina kontakt substancji chemicznych – jeśli zachodzi reakcja, obie strony się zmieniają. Jiddu Krishnamurti poszedł jeszcze dalej, twierdząc, że tylko w relacji z drugim człowiekiem możemy naprawdę odkryć siebie samych. Te filozoficzne rozważania mają szczególne znaczenie w pracy terapeutycznej.

W mojej praktyce wielokrotnie obserwowałem, że największe przełomy u pacjentów nie wynikały z zastosowania skomplikowanych technik, lecz właśnie ze zwyczajnej, szczerej obecności – bycia z drugim człowiekiem w pełni. Sztuka może stać się narzędziem, ale to relacja nadaje jej prawdziwą moc.

Czym jest autentyczna obecność terapeuty?

Autentyczna obecność to:

  • Umiejętność słuchania bez oceniania i oczekiwań.
  • Gotowość towarzyszenia drugiemu człowiekowi w jego cierpieniu, radości lub zagubieniu.
  • Świadomość własnych ograniczeń i otwartość na zmiany.

Taka obecność nie jest łatwa – wymaga od terapeuty pracy nad sobą. To nie tylko technika, ale przede wszystkim sposób bycia, który buduje zaufanie i otwiera przestrzeń do zdrowienia.

Sztuka w arteterapii – pomost do głębokiej relacji

Sztuka w tym procesie staje się pomostem, który ułatwia budowanie relacji. Akt twórczy pozwala pacjentom wyrazić to, co trudne lub niemożliwe do nazwania słowami. Rysunek, obraz czy muzyka mogą być przestrzenią spotkania – miejscem, gdzie terapeuta i pacjent spotykają się w autentycznej obecności, odkrywając wspólnie to, co ukryte w głębi psychiki.

W czasie jednych z warsztatów opartych o psychologię Junga doświadczyłem, jak istotna jest taka wspólna przestrzeń. Pacjent, który przez miesiące milczał, nie potrafił znaleźć w sobie słów, nagle podczas rysowania mandali zaczął opowiadać historię swojego życia. Byłem przy nim – bez ingerowania, bez oceniania, po prostu współtworząc przestrzeń dla prawdziwej rozmowy.

Podobnie było podczas zajęć z muzykoterapii. Sztuka była pomostem w relacji. Wspólne granie czy śpiewanie nie było jedynie formą ekspresji, lecz aktem autentycznej obecności, dialogu i współodczuwania. Takie doświadczenia miały inną jakość niż sama rozmowa czy analityczne podejście do stanów emocjonalnych pacjenta. Dowodem na to była poprawa samopoczucia, wyraźne zmniejszenie napięcia oraz zauważalna zmiana w rozumieniu i wyrażaniu własnych uczuć.

Jak rozwijać autentyczną obecność w arteterapii?

Czy można się nauczyć autentycznej obecności? Raczej trzeba się jej oduczyć – oduczyć się przekonań, oczekiwań i uprzedzeń, by móc w pełni zobaczyć drugiego człowieka.

Proces ten wymaga:

  • Świadomej pracy nad sobą.
  • Gotowości do własnej zmiany.
  • Umiejętności bycia tu i teraz.

Jest to wymagająca ścieżka, ale niezwykle satysfakcjonująca – prowadzi bowiem do zdrowienia zarówno pacjenta, jak i terapeuty.

Zakończenie – pytanie do refleksji

Mam nadzieję, że ten tekst pozwolił Wam lepiej zrozumieć, jak istotną rolę w arteterapii odgrywa autentyczna obecność. To nie tylko technika pracy, ale przede wszystkim fundament budowania głębokich, terapeutycznych relacji.

Zachęcam do refleksji: kiedy ostatnio naprawdę byliście obecni w kontakcie z drugim człowiekiem? Co ta relacja pozwoliła Wam dostrzec w sobie? Czy doświadczyliście w swoim życiu terapeutycznej mocy sztuki? Podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach!


Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej, to zapraszam do zapoznania się z innymi wpisami o arteterapii:

ARTETERAPIA – CO TO?

TERAPIA PRZEZ SZTUKĘ – DWIE DROGI

MOJA MUZYKOTERAPIA – SŁUCHANIE I GRANIE MUZYKI

Możesz też zapytać mnie osobiście w sekcji KONTAKT. Zachęcam też do zostawienia komentarza pod spodem wpisu.

Do następnego spotkania.


Sprawdź też moje posty w których dzielę się muzyką, literaturą i obrazami podkreślając ich terapeutyczną wartość.

Podobne treści

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *